poniedziałek, 5 września 2016

Od Adary

(c.d Murtagha)

Po tym jak już się wyszalałam podbiegłam do basiora i położyłam się obok niego. Lekko dysząc wpatrywałam się na zachodzące słońce, nie sądziłam że będę tak latać przez długi czas. Po chwili przekręciłam się na plecy by lepiej widzieć gwiazdy które po chwili rozbłysnęli na niebie. Po chwili uśmiechnęłam się szeroko. Chłopak zauważył to i spytał.
- Czemu się uśmiechasz? - jego mina przypominała jakby patrzył się na wariatkę
- By było im miło-odpowiedziałam 
- Ale komu?
- Moim rodzicom, siostrze, mojej całej watasze. Każdy kto zginął stał się jedną z tych gwiazd. Cały czas patrzą na mnie z góry i czuwają nade mną?
- A co stało się z nimi?- spytał zaciekawiony basior 
- Zaatakowali złe i o wiele od nas silniejsze wilki zaatakowały naszą watahę i pozabijały nas, siostra resztkami sił przeniosła mnie w bezpieczne miejsce i tak tylko ja zostałam - odpowiedziałam ponuro i i z powrotem przekręciłam się na brzuch. Położyłam swoją głowę o łapy. Po chwili poczułam jak basior siada bliżej mnie i przykrywa mnie częścią peleryny.

niedziela, 4 września 2016

Od Ferishii - Znaleźć swoje miejsce na świecie

(c.d Anguy)

Rytmicznie stawiałam kroki, przybliżając się do drzewa. Byłam już blisko końca wędrówki. Podeszłam do pnia i zajrzałam do środka przez szczelinę w korze. W środku nie było nic. Tylko ciemność. Nie była to zwyczajna ciemność, która spowija świat każdej nocy. To była pustka. Miejsce tak ciemne, że nawet blask ognia nie potrafiły się przebić przez obecny tam mrok. To tam miałam dojść? To było celem mojej wędrówki? Ciemność, która miała mnie pochłonąć? Uczucie przyciągania wciąż było silne, teraz jednak umiałam stawić mu opór.
Nagle zapanowała jasność. Przez okolicę przeszła fala światła tak intensywna, że poruszyła moją sierścią niczym wiatr. Obezwładniająca światłość nakazywała mi zamknąć powieki, które i tak nie potrafiły całkowicie powstrzymać jej przed wniknięciem do moich oczu.
Dosłownie ułamek sekundy później było już po wszystkim. Nie było ciemności, nie było nadnaturalnego światła, był po prostu zwykły dzień. Słońce wyglądało zza puchatych chmur, a ptaki niewzruszenie śpiewały swe melodie.
Usiadłam nieco skołowana, próbując zrozumieć wydarzenia z ostatnich kilku chwil. Najwidoczniej to miejsce było skażone ciemnością, do tego stopnia, że nawet samo światło nie potrafiło tego znieść i postanowiło wziąć sprawy w swoje ręce. Chociaż brzmi to absurdalnie, nic innego nie wydawało mi się bardziej logiczne.
Podniosłam wzrok na drzewo. Było ogromne, a jego środek wydawał się pusty. Biła od niego magiczna energia, teraz już całkiem przyjazna. Wciąż słyszałam jego nawoływanie. Teraz nie było to jednak mocne uczucie niemożliwe do odparcia, a łagodne, przyjacielskie zaproszenie. Stwierdziłam, że zajmę się tym potem. Teraz musiałam znaleźć Anguę.
Podniosłam się do pozycji stojącej i odwróciłam się w tył. Zobaczyłam orła, który nie mógł utrzymać się na wietrze i spadał nieuchronnie w przepaść. Dopiero, kiedy przyjrzałam mu się bliżej, spostrzegłam wilczą sylwetkę. Angua!
Sparaliżował mnie strach. Nie chciałam, żeby waderze stało się coś złego. To ja ją tu przyprowadziłam, więc gdyby zrobiła sobie krzywdę lub co gorsza zginęła, wyrzuty sumienia nigdy by mnie nie opuściły. Sytuacja wyglądała nieciekawie. Wilczyca straciła już wolę walki i opadała bezwładnie niczym worek ziemniaków. Zapragnęłam, żeby była teraz w bezpiecznym miejscu.

Od Murtagha

(c.d Adary)

Miałem jej już coraz bardziej dosyć. Ruszyłem więc przed siebie, prowadząc ze sobą dialog w myślach. Głupia uczepiła się jak rzep do ogona. Ona jest taka... Zbyt szczęśliwa, zbyt optymistyczna. Za mało melancholijna i spokojna.
Usiadłem zniecierpliwiony pod drzewem, patrząc z politowaniem na tę scenkę. Pokręciłem znudzony głową, gdy ta podeszła do mnie. Na szczęście nie upierała się jakoś strasznie, żebym również latał jak debil, więc mogłem spokojnie odetchnąć. Położyłem się na ziemi, opierając głowę na łapach i obserwując pełznącą gąsienicę.

sobota, 3 września 2016

Od Adary

(c.d Murtagha)

- Sztywniak- powiedziałam cicho a on ponownie rzucił na mnie groźne spojrzenie. 
Chłopak ruszył przed siebie a ja za nim. Po chwili odwrócił się i warknął.
- Czy ty się nie odczepisz?
- Czemu jesteś taki 
- Bo tak mi się podoba! - odwrócił się i ruszył przed siebie
Ja nie zważając na nic ruszyłam dalej za nim. Nie wiem dokąd się kierowaliśmy ale przez całą drogę nic się nie odezwał. Doszliśmy aż do wielkiej łąki gdzie było pełno dmuchawców i motyli. Po prostu nie mogłam się powstrzymać. Zaczęłam biegać po łące jak głupia, skakałam ile wlezie i ganiałam motylki. Za mną nasiona dmuchawca unosiły się i latały razem z wiatrem. Można było mieć wrażenie, że tańczą. Basior siedział przy drzewie i patrzył się jak ja "szaleję". Podbiegłam do niego i usiadłam przy nim.
- Chodź się zabawić - powiedziałam lekko dysząc.
- Nie , z resztą to bezsensu tak latać jak głupi - odpowiedział ponuro
- Ale czasem te głupie rzeczy są najfajniejsze, no chodź. Ciesz się chwilą, nie marnuj życia na takie siedzenie - uśmiechnęłam się przyjaźnie i pobiegłam dalej przed siebie goniąc motyla.


piątek, 2 września 2016

Od Murtagha

(c.d Adary)

No co za sss...! Wadera!
Warczałem nieźle podkuźwiony, strzepując z siebie wodę. No i znowu się napuszyłem niczym ta ryba najeżka.
- Murtagh. - burknąłem w odpowiedzi, robiąc łaskę i podając łapę samicy.
- I nie oczekuj na mój uśmiech, bo prędzej ktoś umrze, nim ja się uśmiechnę. - powiedziałem ponuro, wyciskając wodę z płaszcza. 
- A teraz proszę, żebyś mi takich rzeczy nie robiła.


czwartek, 1 września 2016

Od Adary

(c.d. Murtagha)

- Przecież przed chwilą się umyłem...
Zachichotałam się cicho i cofnęłam się troszeczkę do tyłu, by się rozpędzić. Rozpędziłam się i wskoczyłam do wody oblewając przy tym chłopaka. Basior nie był tym za bardzo zadowolony. Jego groźna mina mnie bawiła. Podpłynęłam pomału do niego i zaczęłam obserwować go. On zrobił zdziwioną minę i spytał
- Co jest z tobą nie tak? - Wpadłam na zabawny plan wtedy. Spoważniałam i szybko się rozejrzałam.
- Powiem ci, ale to tajemnica.- zrobiłam gest łapą na znak by się przybliżył. Nic niespodziewający się basior podszedł do mnie i się nachylił. Ja szybko chwyciłam go za płaszcz i wciągnęłam go do wody. Po tym wybuchłam śmiechem, ale jemu najwidoczniej nie było do śmiechu. Podpłynęłam bliżej niego.
- Uśmiechnąłbyś się. - Chłopak spojrzał na mnie wrogo. Wyszłam z wody i usiadłam na brzegu naprzeciw siedzącego jeszcze w wodzie basiora. - Tak w ogóle jestem Adara - przedstawiłam się i wyciągnęłam łapę na przywitanie.


Od Murtagha

(c.d Adary)

Wzdrygnąłem się lekko, słysząc ponadprogramowy głos. Popatrzyłem na intruza i warknąłem cicho. Niezbyt uprzejmie zapytałem waderę o to kim jest i co tutaj robi. Ale głupie to było...
- Ale z ciebie śmieszek. Super. To teraz możesz mi już nie przeszkadzać? - mruknąłem, strzepując z cieniokociego futra kropelki wody. Zarzuciłem płaszcz na siebie i popatrzyłem kątem oka na waderę.
- Co się tak gapisz? - zapytałem, widząc, że ta namiętnie się we mnie wpatruje.
- Przecież przed chwilą się umyłem...

Podsumowanie sierpnia 2016

Dnia 2 sierpnia 2016 nasza wataha została oficjalnie otwarta.
Od tamtej pory zdobyliśmy 7 członków, którzy napisali łącznie 17 opowiadań, co daje średnio 2 i pół opowiadania na wilka. Licznik nabił nam ok. 2000 wyświetleń.

Zawarliśmy również sojusz z dziewięcioma różnymi stronami, jednak trzy z nich nie umieściły jeszcze linków do naszego bloga. Mamy nadzieję na szybkie wyjaśnienie sprawy c:

Myślę, że powyższe wyniki nie są złe, biorąc pod uwagę to, że dopiero wystartowaliśmy ^^



Nastąpiły również niewielkie zmiany w regulaminie. Ustaliliśmy minimalną liczbę słów na opowiadanie - 100. Myślę, że nie jest to dużo, i że każdy da radę napisać opowiadanie tej długości c: Poprawiona została też mała literówka.

Od teraz zaczynamy przydzielać wilkom PD za zdobywanie stażu w watasze. Pierwotnie w planach mieliśmy dodawanie po 1 punkcie w każdą sobotę, uznaliśmy jednak, że lepiej będzie dodawać 5 PD każdego pierwszego dnia miesiąca.
W najbliższą sobotę możecie się również spodziewać pierwszego pytania tygodnia.

Zabrałam swój leniwy tyłek za uzupełnianie zakładek, które nie są jeszcze do końca gotowe. Możecie zobaczyć, co zmieniło się w kalendarium i naszych terenach.

Myślimy również nad wprowadzeniem zmian w systemie statystyk i walk. Zapraszam do dyskusji w komentarzach w kąciku rozmów.



Życzę Wam samych sukcesów w nowo rozpoczętym miesiącu, dużo weny i dużo czasu na pisanie opowiadań :3 Trzymajcie się ciepło!
Pozdrawiam,
Feri

P.S. Za niedługo każdy dostanie swoje 5 PD. Proszę o wysłanie mi wiadomości, w której powiecie, na jakie statystyki chcecie przeznaczyć otrzymane punkty. Radzę jeszcze raz spojrzeć na kartę postaci - niektórym uzbierało się więcej nieużytych punktów!