Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amaimon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amaimon. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 listopada 2016

Od Amaimona

(c.d. Anguy)

Przekrzywiłem głowę, patrząc na ślimaka. Jego skorupa wyglądała, jakby była najeżona kolcami. Miała brązowo-kremową barwę.
- Ładny - powiedziałem. - Pewnie trujący, dziad jeden.
Angua uśmiechnęła się lekko. Nie mogłem oderwać wzroku od ślimaka. Postanowiłem sprawdzić, czy faktycznie jest trujący i lekko dotknąłem kolca na jego skorupie.
Jestem idiotą.
Nie, nie idiotą - wariatem, a to zupełnie co innego.
Krzyknąłem i przewróciłem się na plecy. Zaniepokojona Angua podeszła do mnie.
- Amaimon? Nic ci nie jest?
- Nie - uśmiechnąłem się szeroko. - Nie jest trujący.
Fakt, czasem mi odbija, nie da się temu zaprzeczyć.
- Nie rób tak więcej, myślałam, że coś ci się stało - powiedziała wadera.
- Taki już jestem. Ale dobrze, nie zrobię tego więcej przy tobie.
Uśmiechnęliśmy się do siebie i ruszyliśmy dalej, pozostawiając ślimaka samego. Po chwili zawróciłem i wziąłem go na łapę, aby następnie przełożyć go sobie na łeb.
- Zawsze chciałem mieć zwierzątko, a on byłby smutny, gdybym go tam zostawił na pastwę losu. Nikt nie chce być samotny - wyjaśniłem widząc zdziwioną minę Anguy. - Ty też masz zwierzaka, z tego co zauważyłem. To kruk, prawda? Opowiesz coś o nim?
Zrobiła się ze mnie straszna gaduła.

<Angua?>

sobota, 8 października 2016

Od Amaimona

(c.d. Anguy)
Patrzyłem na nią przez chwilę, na moim pysku widoczny był lekki uśmiech.
- No, no, ładnie - powiedziałem.
Wadera uśmiechnęła się i wylądowała. 
- Cudownie byłoby móc latać - powiedziałem patrząc w niebo. - Niestety nie posiadam takiej mocy, ale może kiedy skończę praktyki...
- Jaką drogę wybrałeś? - zapytała zaciekawiona Angua.
- Drogę Maga, oczywiście. Chciałbym skończyć praktyki i przejść na wyższe stopnie, czeka mnie dużo pracy... A twoja droga?
- Poszukiwacz - mówiąc to poruszyła lekko ogonem.
Uśmiechnąłem się szeroko, zamachałem ogonem.
- Super - powiedziałem. - Może madame chciałaby się przejść na przyjemny spacer? - zapytałam z lekkim uśmiechem.

<An?>

środa, 14 września 2016

Od Amaimona

(c.d Anguy)

Westchnąłem i spojrzałem na waderę.
- Dobrze, księżniczko - uśmiechnąłem się zawadiacko.
Spojrzała na mnie jakby urażona, ptak znów zaskrzeczał.
- Nie czuj się urażona, tylko żartowałem - powiedziałem. - Nie lubię być obserwowany, dlatego się zezłościłem, przepraszam.
Na pyszczku wadery pojawił się lekki uśmiech. Wyszedłem z wody, otrzepałem się i usiadłem naprzeciwko niej. Również się uśmiechnąłem.
- Nie przedstawiłem się, jestem Amaimon Undertaker Drakkainen, ale wystarczy, jeśli będziesz się do mnie zwracała tylko jednym z nich, które ci się podoba - zamachałem lekko ogonem.
Spojrzałem w niebo, ponad nami przelatywały duże ptaki. Wyglądały pięknie na tle błękitnego, czystego nieba. Słońce nadal grzało, jednak już nie mocno, a przyjemnie.
- Czy mogę poznać twoje imię, milady? - zapytałem.

< Angua? c: >

niedziela, 28 sierpnia 2016

Od Amaimona

Przechadzałem się leśną ścieżką, był słoneczny dzień i postanowiłem schronić się pod gęstym listowiem drzew. Chciało mi się pić, jednak nigdzie nie widziałem żadnej rzeczki, potoku, czy chociażby źródła.
Rozglądałem się za owocami zawierającymi dużo wody, przynajmniej tyle chciałem dostać w ten upalny dzień.
Wypatrzyłem parę krzaków z jagodami rosnących parę metrów ode mnie. Podszedłem do nich i zacząłem zajadać owoce. Zrobiło mi się lepiej, jednak nadal męczyło mnie pragnienie.
Kiedy myślałem, że już nic nie znajdę ujrzałem jezioro w oddali. Uznałem, że bieg będzie bezsensowny i padnę zanim dostanę się do wody. Zamiast tego truchtałem w stronę jeziora. Gdy już byłem na jego brzegu zacząłem pić, a potem wskoczyłem do wody. Zrobiło mi się przyjemnie, zanurzałem łeb i wyciągałem go z wody, a opadające krople świeciły w słońcu.
Nagle zdałem sobie sprawę z tego, że ktoś mnie obserwuje. Stanąłem przy brzegu i zacząłem się rozglądać.