Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adara. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adara. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 września 2016

Od Adary

(c.d Murtagha)

Po tym jak już się wyszalałam podbiegłam do basiora i położyłam się obok niego. Lekko dysząc wpatrywałam się na zachodzące słońce, nie sądziłam że będę tak latać przez długi czas. Po chwili przekręciłam się na plecy by lepiej widzieć gwiazdy które po chwili rozbłysnęli na niebie. Po chwili uśmiechnęłam się szeroko. Chłopak zauważył to i spytał.
- Czemu się uśmiechasz? - jego mina przypominała jakby patrzył się na wariatkę
- By było im miło-odpowiedziałam 
- Ale komu?
- Moim rodzicom, siostrze, mojej całej watasze. Każdy kto zginął stał się jedną z tych gwiazd. Cały czas patrzą na mnie z góry i czuwają nade mną?
- A co stało się z nimi?- spytał zaciekawiony basior 
- Zaatakowali złe i o wiele od nas silniejsze wilki zaatakowały naszą watahę i pozabijały nas, siostra resztkami sił przeniosła mnie w bezpieczne miejsce i tak tylko ja zostałam - odpowiedziałam ponuro i i z powrotem przekręciłam się na brzuch. Położyłam swoją głowę o łapy. Po chwili poczułam jak basior siada bliżej mnie i przykrywa mnie częścią peleryny.

sobota, 3 września 2016

Od Adary

(c.d Murtagha)

- Sztywniak- powiedziałam cicho a on ponownie rzucił na mnie groźne spojrzenie. 
Chłopak ruszył przed siebie a ja za nim. Po chwili odwrócił się i warknął.
- Czy ty się nie odczepisz?
- Czemu jesteś taki 
- Bo tak mi się podoba! - odwrócił się i ruszył przed siebie
Ja nie zważając na nic ruszyłam dalej za nim. Nie wiem dokąd się kierowaliśmy ale przez całą drogę nic się nie odezwał. Doszliśmy aż do wielkiej łąki gdzie było pełno dmuchawców i motyli. Po prostu nie mogłam się powstrzymać. Zaczęłam biegać po łące jak głupia, skakałam ile wlezie i ganiałam motylki. Za mną nasiona dmuchawca unosiły się i latały razem z wiatrem. Można było mieć wrażenie, że tańczą. Basior siedział przy drzewie i patrzył się jak ja "szaleję". Podbiegłam do niego i usiadłam przy nim.
- Chodź się zabawić - powiedziałam lekko dysząc.
- Nie , z resztą to bezsensu tak latać jak głupi - odpowiedział ponuro
- Ale czasem te głupie rzeczy są najfajniejsze, no chodź. Ciesz się chwilą, nie marnuj życia na takie siedzenie - uśmiechnęłam się przyjaźnie i pobiegłam dalej przed siebie goniąc motyla.


czwartek, 1 września 2016

Od Adary

(c.d. Murtagha)

- Przecież przed chwilą się umyłem...
Zachichotałam się cicho i cofnęłam się troszeczkę do tyłu, by się rozpędzić. Rozpędziłam się i wskoczyłam do wody oblewając przy tym chłopaka. Basior nie był tym za bardzo zadowolony. Jego groźna mina mnie bawiła. Podpłynęłam pomału do niego i zaczęłam obserwować go. On zrobił zdziwioną minę i spytał
- Co jest z tobą nie tak? - Wpadłam na zabawny plan wtedy. Spoważniałam i szybko się rozejrzałam.
- Powiem ci, ale to tajemnica.- zrobiłam gest łapą na znak by się przybliżył. Nic niespodziewający się basior podszedł do mnie i się nachylił. Ja szybko chwyciłam go za płaszcz i wciągnęłam go do wody. Po tym wybuchłam śmiechem, ale jemu najwidoczniej nie było do śmiechu. Podpłynęłam bliżej niego.
- Uśmiechnąłbyś się. - Chłopak spojrzał na mnie wrogo. Wyszłam z wody i usiadłam na brzegu naprzeciw siedzącego jeszcze w wodzie basiora. - Tak w ogóle jestem Adara - przedstawiłam się i wyciągnęłam łapę na przywitanie.


środa, 31 sierpnia 2016

Od Adary

(c.d Murtagha)

Otworzyłam swe powieki i mimowolnie ziewnęłam. Ta drzemka naprawdę dobrze mi zrobiła, już nie czułam się tak zmęczona. Nagle zauważyłam, że świat zaczyna mi się przekręcać przed oczami, nawet nie spostrzegłam jak spadłam z gałęzi. "Fajnie, lepszego miejsca na sen nie mogłam znaleźć" pomyślałam i lekko obolała wstałam. 
Miałam zamiar wziąć sobie krótką kąpiel więc skierowałam się do najbliższych zbiorników wody. 
Wychodząc z najgorszych krzaków dostrzegłam że przy brzegu siedzi jakiś wilk. Podeszłam do niego pomału i się mu przyjrzałam. Był to basior o lśniąco czarnej sierści. Serce nagle zaczęło szybciej bić. "Co się ze mną dzieje?" wzięłam kilka głębokich wdechów by się uspokoić . Chłopak mnie nie zauważył ponieważ był zajęty praniem peleryny. 
Usiadłam niedaleko niego i i wpatrywałam się uważnie co robi.
- Myślałam że pranie to praca dla kobiet.- wkońcu powiedziałam
Chłopak nagle wzdrygnął i rzucił na mnie wrogie spojrzenie. Wtedy dostrzegłam że ma oczy koloru czerwonego, bardzo mu pasowały a jeszcze ten błysk w nich...
Zachichotałam i czekałam na to aż coś powie.
- Kim jesteś i co tu robisz ? - spytał oschle 
Miałam zamiar trochę rozluźnić ten klimat ponieważ tak się napiął jak gumka w majtkach. 
- Em, jestem wilkiem i... nie jestem pewna, ale chyba siedzę - odpowiedź na poziomie geniusza, zachichotałam cicho i czekałam na reakcję basiora.